🪩 Dzień 5 — The Ornament War
Shokunin - Tajlandia Mae Chedi Anaerobic Natural
Człowiek powiesił bombki. Ja je zrzuciłem. On spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. I w tej wymianie spojrzeń narodziło się nowe dzieło sztuki współczesnej pt. „Grawitacja: instalacja interaktywna”. Teraz obaj udajemy, że rozumiemy przekaz. Jedno jest pewne — na polu bitwy zostały odłamki szkła, urażone ambicje i potrzeba kawy, która potrafi uleczyć relacje międzyludzkie (i międzygatunkowe). Na szczęście dziś w kalendarzu czeka coś, co potrafi więcej niż niejeden mediator — Mae Chedi od Shokunina.
🌿 Skąd ta kawa? — Mae Chedi, Tajlandia
Mae Chedi to południowo-tajlandzka farma / kooperatywa położona około 1 100 m n.p.m. w regionie Chiang Rai/Chiang Mai. To grupa młodych rolników — dawniej głównie herbaciarzy — którzy postanowili spróbować swoich sił z kawą specialty i od kilku lat eksperymentują z nowoczesnymi metodami obróbki.
Odmiana użyta w tej partii określana jako Chiang Mai to krzyżówka tradycyjnej Catimor i SL28.
☕ Obróbka i smak — co znajdziesz w filiżance
Ta kawa jest obrabiana metodą anaerobic natural (czyli beztlenowo + natural), co znaczy, że wiśnie są fermentowane w hermetycznych zbiornikach bez dostępu tlenu, a następnie suszone w całości. To podejście pozwala zbudować intensywną, ale jednocześnie czystą słodycz.
Możesz spodziewać się:
- aromatu świeżej trawy cytrynowej (lemongrass),
- słodyczy tropikalnego ananasa,
- gładkiego body, jak marshmallow — lekko kremowego, przyjemnego, z dobrą teksturą.
To kawa, która działa jak kontrast do dźwięku tłuczonego szkła i rozsypanych bombek — orzeźwiająca, owocowa, przyjemna, a jednocześnie niesie w sobie klimat dalekiej Azji i pracy małej społeczności rolników, która świadomie eksperymentuje z rzemiosłem.
🏭 Kilka słów o palarni Shokunin
Shokunin to palarnia z Rotterdamu, która stawia na transparentność, bezpośrednią współpracę z producentami, oraz jasne profile palenia — tak, żeby kawa dobrze smakowała zarówno jako espresso, jak i w alternatywnych metodach.
Wybierają loty z różnych zakątków świata, także z mniej oczywistych miejsc jak północna Tajlandia — pokazując, że specialty to nie kwestia regionu, ale jakości ziaren, ludzi i procesu.
🎄 Dlaczego właśnie dziś — i dlaczego warto
Bo jeśli już masz w domu artystę-destruktora, który uważa bombki za obiekty do testowania praw fizyki, to chociaż kawa niech będzie stabilna emocjonalnie. Mae Chedi robi dokładnie to: koi nerwy, ociepla atmosferę i daje Ci chwilę oddechu, zanim Twój kot zacznie tworzyć kolejny „projekt”.
To kawa, która nie przywróci bombkom życia… ale sprawi, że przestanie Cię to obchodzić.
Komentarze: 0